Piękne Chiny
Administracyjnie Chiny należą do Gminy Chojnice, gdzieś w pomorskim. 14km na północ od Chojnic i 94km na południowy zachód od Gdańska.
Wysoko edukowane społeczeństwo, przesiąknięte tysiącami lat tradycji słowa. Złożony system testów był przepustką do ewolucji społecznej w czasach gdy Europa rządzona była ogniem mieczem i chowem wsobnym. gdzieś pomiędzy konfucjuszem a panem Mijagim jawią się piękne, mądre Chiny.
Gdzie są one.
Czy destabilizacja kilkusetletniego ładu Państwa Środka nastąpiła za sprawa rewolucji 1911, czy 1947 ? Gorszy od opium okazał się błyskawiczny rozwój. Chiny z dzisiaj to zadymiona fabrykami Europa Nędzników, zaprodukowana pociągami i wieżą Eiffla, dziarsko wkraczająca w świat wszystkiego i niczego. Przedziwny konglomerat zachwianych wartości rodzinnych, restrykcyjnych praw i ograniczeń, przy całkowitym braku poszanowania polowy z nich. szklane wiezowce, angry birds i brud slumsów.
Shenzhen powstało w 1978 jako bufor miedzy powracającym we władanie Prawdy HongKongiem a Mainland. Miasto testów administracyjnych, ekonomicznych modeli. miasto gdzie w ciągu trzydziestu lat pojawiło się 15milionow ludzi znikąd. Przyjechali ze swoimi wózkami, wioząc na nich worek ryżu i słomiany kapelusz. I znaleźli się w nowym, szklanym mieście, które próbują udeptać po swojemu od trzydziestu lat. Pokolenie pierwszych imigrantów wciąż chodzi w kaloszach i słomianych kapeluszach. Wciąż rozkłada płócienne chusty na chodnikach i sprzedaje liczi, na przystankach autobusowych, na chodnikach, mostach. Je kucając na środku chodnika, z blaszanych misek. Makaron ze slumsowych garkuchni w cieniu szklanych domów. Pokolenie dwudziestolatków, trzydziestolatków na drabinie sukcesu wykarmieni applem i ryżem w ubraniach ze srebrno złotej neonowej lajkry w panterkę.
Gdzie Budda i zen? Czasami jest, jakiś refluks. Fragment zdania, słowo. To w jaki sposób wymawiają „We chinese people”. Małe dusze pana Mijagi w szaleńczym świecie produkcji niechlujnych kopii świata.
Zapytałam ostatnio Małego Smoka skąd te puszki w morzu, że czemu mi się koniuszki palców we foliówki plątają, że puszki i sinice to nędza z Sopotu. On mówi filozoficznie : In Zhongguo, we believe sea cleans everything.



Dodaj komentarz