Jestem dziwakiem
Jestem dziwakiem. Nie dlatego, ze przy 23 stopniach nie nosze płaszcza, kurtki, kozaków i sukienki baletnicy. Po ulicy chodzę w czapce i ze spuszczoną głową. „Hello, one, two three”. Cały naród gapi się bez skrępowania na moją skórą, oczy, włosy. Mieszanką ciekawości, fascynacji, czasami współczucia. Dzisiaj na ulicy widziałam murzyna. Wyglądał jakoś tak, swojsko.

Jak już muszyn wydaje się znajomym, to grubo 😀
🙂 zawsze wiedziałem, że mamy coś wspólnego z murzynami 😉